Za słaby by można go odczuć
A rośnie w siłę Zabija spokój
Boję się
on zabiera wszystko mi
wszystko czym mogłam żyć
tak rana tkwi gdzieś we mnie
dławi okrzyk przenika moje wnętrze
ból jest dzisiaj mym kochankiem
Bo to on może zniszczyć wszystko
Lub wybaczyć
On niebem jest
on jest piekłem
dlatego daje by zabrać dużo więcej
oto gra której posmak
czuję ja nigdy ty
Kto mnie podtrzyma gdy zabaknie sił
Kto poda rękę wzamian niechcąc nic
Ktoo powie mi gdzie mam iść dalej
Kto może mi to dać?
Kto dotknie mnie choć chwilę?
Kto może mi to dać?
Znam swoją twarz najlepiej wiem
Każdy jej ruch ukrywa swą treść
Wiem jak to jest gdy męczy Cię lęk
Że to koniec i czasu już mniej
To nie tak miał zacząć się dzień
Obiecał trwać lecz zawiódł i wiem
Wiem czym są łzy i wiem czym jest lęk
Że to koniec i szans coraz mniej
To nie tak miał skończyć się czas
Obiecał trwać lecz zadrwił i zgasł
Wiem czym są łzy i wiem czym jest lęk
Bo to koniec i mniej coraz mniej
Znów mam żyć samotnie
Czekając na
To wszystko co Ty dziś mi zechcesz
zechcesz dać
Będę wierzyć, że znów
Przyjdzie taki czas
Będę wierzyć, że znów
Ujrzę lepszy świat
Gasną lampy
Zamarł czas
Ktoś cię zdradził
Pewnie ja
Moje słowa ranią ciebie wciąż przedziwnie
Budzą gniew
I dlatego nie chcesz dłużej trwać już przy mnie
Nie chcesz mnie
Bądź pewny ja
Zmieniłam twarz
Nie zwątpię w nas
Już więcej
Bądź pewny ja
poruszę świat
By móc ci dać
Coś więcej
Tak cię pragnę
Tak mi brak
Twoich spojrzeń
Naszych ciał
I dlatego słowa ranią wciąż przedziwnie
Budzą lęk
I dlatego nie chcesz dłużej trwać
Już przy mnie
nie chcesz mnie
Bądź pewny ja...