Don't tell me not to live, just sit and putter
Life's candy and the sun's a ball of butter
Don't bring around a cloud to rain on my parade
Don't tell me not to fly, I've simply got to
If someone takes a spill it's me and not you
Who told you you're allowed to rain on my parade?
(chorus)
I'll march my band out
I'll beat my drum
And if I'm fanned out
Your turn at bat, sir
At least I didn't fake it
Hat, sir
I guess I didn't make it
But whether I'm the rose of sheer perfection
Or freckle on the nose of life's complexion
The cinder or the shiny apple of its eye
I gotta fly once, I gotta try once
Only can die once, right, sir?
Ooh life is juicy, juicy and you see
I gotta have my bite, sir
Get ready for me love, 'cause I'm a comer
I've simply gotta march, my heart's a drummer
Don't bring around a cloud to rain on my parade
I'm gonna live and live now
Get what I want, I know how
One roll for the whole shebang
One throw that bell will go clang
Eye on the target and wham
One shot, one gun shot and bam!
Hey World, here I am!
(repeat chorus)
Get ready for me love, 'cause I'm a comer
I've simply gotta march, my heart's a drummer
Nobody, no, nobody, is gonna rain on my parade!
Czekam prawdy nie chcąc znać
Nazbyt dziwny jest jej smak, cały czas
Czego pragniesz, czego chcesz?
Już wiem... uciec przede mną
W myślach chorych tonę wciąż
Podświadomie słyszę też Twój głos
Ale Ty nie mówisz nic
Jak głaz milczysz przede mną
Stąpać ponad ziemią choć raz byś chciał
Stąpać po krawędzi, gdzie lęk i strach
Wierzyć, że dopiero Twa śmierć to start
Ref.
Czuję w sobie gniew
W końcu nadszedł dzień
Czuję w sobie lęk
Bezpowrotnie tracę Cię
Tonę, tonę, tonę, tonę w morzu łez
(Nie będziesz już ze mną)
Odejdź, gdy zechcesz znów
(Nie będziesz już ze mną)
Zabierz ze sobą ból
Składam skrawki swoich lat
Niecierpliwie czekam zmian obok nas
Oddam dziś co tylko chcesz, co chcesz
Bądź tylko ze mną...
Stąpać ponad ziemią choć raz byś chciał
Stąpać po krawędzi, gdzie lęk i strach
Wierzyć, że dopiero Twa śmierć to start
Ref.
Czuję gniew
(Nie będziesz już ze mną)
W końcu nadszedł dzień
(Nie będziesz już ze mną)
Czuję w sobie lęk
Bezpowrotnie tracę Cię
Tonę, tonę, tonę, tonę w morzu łez
(Nie będziesz już ze mną)
Odejdź, gdy zechcesz znów
(Nie będziesz już ze mną)
Zabierz ze sobą ból
Ale Ty nie słyszysz nic...
Początek cudowny jest
ty kochasz i ona też
na skutek zderzenia ciał
straciłeś głowę znów
a potem mijają dni
za późno by ronić łzy
za późno by przerwać walc
tak obojętnych dusz
z obawy przed pustką - grasz
tak jak większość z nas
Sam pewnie teraz widzisz że
z poczucia winy nie da się
zbudować nic na dłużej
tylko domek z kart
co jeśli szczęście minie cię
spętane ręce widząc twe
czy warto iść pod prąd
odpowie tylko serca głos
kobieta założy ci
miłości króciutką smycz
uszyty z wyrzutów frak
na ślubie włożysz znów
a życie z nią przyznać chciej
dalekie jest od okej
w ten świeży małżeństwa mur
chcesz walić głową już
z obawy przed pustką grasz
tak jak większość z nas
sam pewnie teraz widzisz że
z poczucia winy nie da się
zbudować nic na dłużej
tylko domek z kart
co jeśli szczęście minie cię
spętane ręce widząc twe
czy warto iść pod prąd
odpowie tylko serca głos
strącamy siebie w przepaść
bierzemy co podtyka los
zamiast po prostu uciec
gdy jest na to czas
co jeśli szczęście minie cię
spętane ręce widząc twe
czy warto iść pod prąd
zapytam ciebie
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D2383960%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten2383960')