A to czego pragnę
Do złudzenia przypomina zło
Co tkwi w Tobie dla mnie
Brudzi moje ręce krwią
Więc dlatego marzę
Bym tylko ja znała rozkosz tą
Gdy patrząc jak umierasz
Mogę śmiać się nawet lub kląć
A krok, którym idę
Do złudzenia przypomina Twój
Gdy stoję najbliżej
W moim wzroku
Skrywam zamiar swój
To, że ciągle pragnę bym tylko ja
Znała rozkosz tą
Gdy patrząc jak umierasz
Mogę śmiać się nawet lub kląć
Dlatego dajesz tylko strach
Choć tyle go już mam
Dlaczego Tobą nie mogę być ja
Czy to przeraża Cię tak
Dlaczego czuję tylko strach
Gdy manipulujesz mną
Znam swoją twarz najlepiej wiem
Każdy jej ruch ukrywa swą treść
Wiem jak to jest gdy męczy Cię lęk
Że to koniec i czasu już mniej
To nie tak miał zacząć się dzień
Obiecał trwać lecz zawiódł i wiem
Wiem czym są łzy i wiem czym jest lęk
Że to koniec i szans coraz mniej
To nie tak miał skończyć się czas
Obiecał trwać lecz zadrwił i zgasł
Wiem czym są łzy i wiem czym jest lęk
Bo to koniec i mniej coraz mniej
Znów mam żyć samotnie
Czekając na
To wszystko co Ty dziś mi zechcesz
zechcesz dać
Będę wierzyć, że znów
Przyjdzie taki czas
Będę wierzyć, że znów
Ujrzę lepszy świat
Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele zła
I dziwne jest to
Że od tylu lat
Człowiekiem gardzi człowiek
Dziwny ten świat
Świat ludzkich spraw
Czasem aż wstyd przyznać się
A jednak często jest
Że ktoś słowem złym
Zabija tak jak nożem
Lecz ludzi dobrej woli
Jest więcej
I mocno wierzę w to
Że ten świat
Nie zginie nigdy dzięki nim
Nie!
Nadszedł już czas
Najwyższy czas
Nienawiść zniszczyć w sobie