Gdyby ktoś mi odpowiedział
Najprościej
Czemu czuję niepokój wciąż
Gdybyś chciał zrozumieć niemoc
W mej głowie
Gdybyś chciał być tylko ze mną
Czekam Boże mój
A ty mi wiążesz ręce
Czekam boję się
Że już nie wrócisz więcej
W każdą noc gdy widzę ciemność
Najbardziej
Znów brakuje mi twoich rąk
Gdybyś chciał zrozumieć niemoc
W mej głowie
Gdybyś chciał być tylko ze mną
Czekam Boże mój...
Gdyby tylko Bóg dziś zobaczyć mógł
ile każdy z nas w sobie grzechów ma
Czułby pewnie żal bo odkupienie dał
Całej masie psów które czynią ból
Gdyby karał też tych niosą śmierć
Patrzył winnym w twarz tak by czuli strach
Czekam Boże mój...
Gasną lampy
Zamarł czas
Ktoś cię zdradził
Pewnie ja
Moje słowa ranią ciebie wciąż przedziwnie
Budzą gniew
I dlatego nie chcesz dłużej trwać już przy mnie
Nie chcesz mnie
Bądź pewny ja
Zmieniłam twarz
Nie zwątpię w nas
Już więcej
Bądź pewny ja
poruszę świat
By móc ci dać
Coś więcej
Tak cię pragnę
Tak mi brak
Twoich spojrzeń
Naszych ciał
I dlatego słowa ranią wciąż przedziwnie
Budzą lęk
I dlatego nie chcesz dłużej trwać
Już przy mnie
nie chcesz mnie
Bądź pewny ja...
Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele zła
I dziwne jest to
Że od tylu lat
Człowiekiem gardzi człowiek
Dziwny ten świat
Świat ludzkich spraw
Czasem aż wstyd przyznać się
A jednak często jest
Że ktoś słowem złym
Zabija tak jak nożem
Lecz ludzi dobrej woli
Jest więcej
I mocno wierzę w to
Że ten świat
Nie zginie nigdy dzięki nim
Nie!
Nadszedł już czas
Najwyższy czas
Nienawiść zniszczyć w sobie