Gdyby ktoś mi odpowiedział
Najprościej
Czemu czuję niepokój wciąż
Gdybyś chciał zrozumieć niemoc
W mej głowie
Gdybyś chciał być tylko ze mną

Czekam Boże mój
A ty mi wiążesz ręce
Czekam boję się
Że już nie wrócisz więcej

W każdą noc gdy widzę ciemność
Najbardziej
Znów brakuje mi twoich rąk
Gdybyś chciał zrozumieć niemoc
W mej głowie
Gdybyś chciał być tylko ze mną

Czekam Boże mój...

Gdyby tylko Bóg dziś zobaczyć mógł
ile każdy z nas w sobie grzechów ma
Czułby pewnie żal bo odkupienie dał
Całej masie psów które czynią ból
Gdyby karał też tych niosą śmierć
Patrzył winnym w twarz tak by czuli strach

Czekam Boże mój...


Czy to wiele czego chcę
Czekam kryjąc strach
Czy ty uśpisz w sobie gniew
I odpowiesz
Nic nas nie rozdzieli

W taką noc
Nie ważne jest już nic
Gdy zechcesz ze mną być
Być tak blisko

W taką noc
Nie zrani mnie już nic
Gdy ze mną będziesz ty
Znów tak blisko

Łatwiej odejść trudniej znieść
Codzienności smak
Ale mogę jeśli chcesz
Być ci niebem
W które ze mną wzlecisz

W taką noc
Nie ważne jest już nikt
Gdy zechcesz ze mną być
Być tak blisko

W taką noc
Nie zrani mnie już nikt
Gdy ze mną będziesz ty
Znów tak blisko...