Tak trwać nie mogę
W powietrzu gdzie tracę oddech
Co noc
Tak żyć nie mogę bez sensu
Tu nie jest zbyt bezpiecznie
I to nie jest mój dom

Życie trzymane w zacisku
Waszych ostrych szczęk
Wszystko przegrane bez celu
Chcę wrócić do swych miejsc
I nabrać tam tchu
W kolorach z tamtych dni
Dziecięcych chwil
A jeśli możesz cofnij czas
Pozwól być sobą sprzed lat
Nawet jeśli skradnie to mi resztki sił
I gdy już skończy się ten świat
Powól w moim śnie mi trwać
Jednak łatwiej jest mi śnić
Niż tutaj zyć
I wybacz Boże, podaruj
Gdy zechcę odejść dziś stąd
Już nie namawiaj i nie obiecuj
Tam czuję się bezpieczniej
I tam jest mój dom
W kolorach z tamtych dni
Dziecięcych chwil

A jeśli możesz cofnij czas
Pozwól być sobą sprzed lat
Nawet jeśli skradnie to mi resztki sił
I gdy już skończy się ten świat
Powól w moim śnie mi trwać
Jednak łatwiej jest mi śnić
Niż tutaj zyć


Zagląda w okna moje nowy dzień
Wypełnia światłem, budzi życia chęć
Wyglądam, może właśnie tu i dziś
To stanie się i dotrzesz do mych drzwi

Ref.:
Daj wierzyć w to
Jesteś obok gdzieś
Mój usłyszysz głos
Daj wierzyć w to
Szukasz właśnie mnie
Czekasz na mnie wciąż

Spotykam ludzi, szukam mądrych słów
Nie mówią nic czego nie wiem dawno już
Na tyle ile mogę zmieniam się
Zaufaj proszę, jestem tym czego chcesz

Ref.

Czekasz na mnie wciąż
Słyszę już Twój krok
Swą wyciągam dłoń

Ref. (2x)