Tak trwać nie mogę
W powietrzu gdzie tracę oddech
Co noc
Tak żyć nie mogę bez sensu
Tu nie jest zbyt bezpiecznie
I to nie jest mój dom

Życie trzymane w zacisku
Waszych ostrych szczęk
Wszystko przegrane bez celu
Chcę wrócić do swych miejsc
I nabrać tam tchu
W kolorach z tamtych dni
Dziecięcych chwil
A jeśli możesz cofnij czas
Pozwól być sobą sprzed lat
Nawet jeśli skradnie to mi resztki sił
I gdy już skończy się ten świat
Powól w moim śnie mi trwać
Jednak łatwiej jest mi śnić
Niż tutaj zyć
I wybacz Boże, podaruj
Gdy zechcę odejść dziś stąd
Już nie namawiaj i nie obiecuj
Tam czuję się bezpieczniej
I tam jest mój dom
W kolorach z tamtych dni
Dziecięcych chwil

A jeśli możesz cofnij czas
Pozwól być sobą sprzed lat
Nawet jeśli skradnie to mi resztki sił
I gdy już skończy się ten świat
Powól w moim śnie mi trwać
Jednak łatwiej jest mi śnić
Niż tutaj zyć


To jest jak znak,pierwsza miłość jak sen,

pocałunków,twych smak.
Zbudził nas nowy dzień tak dokładnie Cie znam,pewnie sam niewiesz jak,znam na tyle a wciąż chce odkrywać twój znak.
Chcę byś słyszał moj głos chodź tak dobrze go znasz,mój dźwięk czuję że to jest to i zatrzymać ten czas.
Móc zatrzymać ten czas !

To ty to ja znów zastąpił nas świt,pełen ciepła twych rąk.
Nowy dzień zaczął żyć,czasem braknie Ci sił by naprawić swój błąd.
Musisz starać sie tak by uwierzyć znów w to,bym mogła być tą,której powiesz chodź raz,teraz wiem czuję że to jest to i zatrzymać ten czas !
Chcę zatrzymać ten czas.
Chcę zatrzymać ten czas.
Jest wiele tak pięknych słów,by łatwo nimi utopić ból,nie odżucę twych rąk,ja chcę być znowu tam.
Czasem braknie Ci sił by naprawić swój błąd,musisz starać sie tak,by uwierzyć znów w to,że będziesz mi niebem u stóp boskich bram,spotkasz mnie czują że to jest to i zatrzymać ten czas .
Móc zatrzymać ten czas.
Móc zatrzymać ten czas !