Zobacz jak to wszystko zmienia mnie

Czuję jak mym życiem rządzi lęk
W każdą noc kiedy pytam znów ukrywasz twarz
Czy naprawdę tak muszę żyć?

Zabierz tam gdzie nikt nie znajdzie mnie
Po tym jak przyrzeknę kochać cię
W każdą noc kiedy pragnę znów zakrywasz twarz
Czy naprawdę tak miało być?

ref: Jeśli tak, zanim skarzesz mnie, chcę znać swój grzech
Ten jeden raz zanim stracę cię chcę znać swój grzech...

W każdą noc kiedy pragnę znów ukrywasz twarz
Tak okazać coś trudno ci?

ref: Tak,tak,cokolwiek dasz,zanim skażesz mnie,chcę znać swój grzech
Ten jeden raz zanim skarzesz mnie chcę znać swój grzech
Ten jeden raz zanim skarzesz mnie chcę znać swój grzech
Ostatni raz zanim stracę cię chcę znać swój grzech


ja - bez niepokojów i kłamstw

uczę się żyć
nosząc ślady lat
bezsennych nocy
ma twarz nie chce już kryć i grać
deszcz niech zmyje ze mnie tę złość
modlę się o spokój, myśli ład
jak krawędź brzytwy mój świat
zmusza by iść, mimo ran

dokąd mam biec
gdzie dziś znaleźć cię
chcę w objęciach twych się zatracić
obiecaj dodać mi sił
chwyć rękę gdy ktoś
znów pchnie słowem złym ku przepaści

wiem, gdzieś pewnie jest dla mnie dom
wolny od trosk, bez uprzedzeń w nas
upaja ciszą za dnia
a noc każda w nim ma twój smak

dokąd mam biec
gdzie dziś znaleźć cię
chcę w objęciach twych się zatracić
obiecaj dodać mi sił
chwyć rękę gdy ktoś
znów pchnie słowem złym ku przepaści

w myślach ciągle strach
w twych myślach ciągle ja

dokąd mam biec
gdzie dziś znaleźć cię
chcę w objęciach twych się zatracić
obiecaj dodać mi sił
chwyć rękę gdy ktoś
znów pchnie słowem złym ku przepaści